Ankieta, czyli medialnie o biopaliwach.
 Oceń wpis
   
Wprowadziłem ANKIETĘ. Pytanie, jak to z pytaniami bywa, głupie lub nie. Najważniejsza w każdym przypadku jest odpowiedź. Wobec tego zapraszam do wyrażenia swojego zdania.
Tymczasem proponuję kilka ciekawostek, które może, jak to dzieje się w dzisiejszym medialnym świecie, pomogą osiągnąć dobry wynik.
A jaki on ma być, nie świat tylko wynik?
„Oczywista oczywistość” jak wiadomo jest jedna, parafrazując:
- My stoimy tutaj, gdzie produkuje się biopaliwa, a oni …….
 
Nie, nie mogę dokończyć… po prostu się nie da.
Mam szczerą nadzieję, że to  już nigdy „se nevrati”.
 
Zajmijmy się kilkoma biopaliwowymi ciekawostkami:
 
- Prekursorem biopaliw a jednocześnie ojcem silnika wysokoprężnego jest Rudolf Diesel, niemiecki konstruktor, który urodził się w Paryżu, 18 marca 1858 r. Za dwa miesiące można obchodzić 150 rocznicę urodzin, gdyby komuś się chciało oczywiście.
Nie jest możliwe zliczyć ile pojazdów i maszyn napędzanych jest silnikiem, którego pradziadka pokazał Rudolf Diesel w 1890 r. podczas słynnej Wystawy Światowej w Paryżu.
To ta sama wystawa, z okazji której, zbudowano Wieżę Eiffla. Będącą przykładem możliwości technicznych oraz symbolem potęgi gospodarczej i naukowo-technicznej Francji w tym okresie. Notabene wieża miała zostać rozebrana po wystawie, wstrzymano decyzję rozbiórki na jakiś czas, ponieważ nie chciano likwidować stacji meteorologicznej, którą zorganizowano na szczycie konstrukcji.
Pokazany wówczas silnik Rudolfa Diesla napędzany był olejem arachidowym z orzeszków ziemnych. Diesel w swoich planach, jako pierwszy, chciał wykorzystywać również inne surowce rolne do produkcji paliw w zastępstwie ropy naftowej. Opatentował swój silnik i pierwsze praktyczne zastosowania rozpoczęto w maszynowniach rzecznych statków motorowych w 1903 r.
Zainteresowanie paliwem roślinnym wyrażały także inne kraje europejskie, po entuzjastycznym przyjęciu wynalazku we Francji również Anglia, Belgia i Włochy zainteresowały się paliwem roślinnym. Rozpoczęto szereg prac naukowych, z których wymienić można osiągnięcia niemieckich naukowców, A. Schmidta i K. Gauppa z Politechniki Wrocławskiej.
Czy też bardziej medialnym przykładem niech będą publikacje G. Chavanna z uniwersytetu w Brukseli, dokumentujące badania w Kongo, ówczesnej belgijskiej kolonii, stosowania estrów etylowych (!) oleju palmowego. [Bocheński, 2003]
Na początku minionego wieku ludzkość borykała się z trudnościami wynikającymi z transportu konnego, mieszkańcy ówczesnych metropolii skarżyli się na smród końskiego łajna i moczu. Jednak głównym powodem kłopotów był pył unoszący bakterie wywołujące choroby dróg oddechowych. W roku 1900 Nowy Jork, będący wówczas drugim pod względem ilości mieszkańców miastem świata ok. 4,2 mln ludności, pokrywało blisko 2000 ton końskiego łajna. Aż trudno uwierzyć, ale w takiej atmosferze (dosłownie i w przenośni) wprowadzenie silnika spalinowego uznano jako działanie ekologiczne. Dodatkowo stwierdzono w ciągu kolejnych dwóch dziesięcioleci, że stosowanie pojazdów silnikowych znacznie zmniejszyło ilość zachorowań na gruźlicę. [Podkówka, 2004]
Ale wróćmy do głównego bohatera. Spróbujmy też nadać trochę medialności dalszej opowieści.
           
           Był wczesny wieczór 28 września 1913 roku. Rudolf Diesel siedział odprężony przy stoliku w kawiarni na promie SS „Dresden”, płynącego ostatnim tego dnia rejsem kanałem La Manche w stronę Anglii. Przez okno oglądał leniwie kołyszącą się taflę wód kanału. Następnego dnia miał ważne spotkanie w Londynie. Wiedział jednak, że to on trzyma wszystkie asy w ręku, miał patent na silnik, który dokona rewolucji technicznej. Mógł teraz pozwolić sobie na delektowanie się dobrym cygarem i szklaneczką whisky.
           Kiedy doniesiono mu kolejną porcję napoju, Rudolf spytał młodego kelnera ubranego w nieskazitelnie biały uniform czy mają orzeszki ziemne. Młody człowiek z przewieszoną chustka na przedramieniu mimo zdziwienia takim pytaniem, orzeszki do whisky?, potwierdził z wyuczoną uprzejmością, deklarując natychmiastowe zrealizowanie życzenia. Nie, dziękuję odparł Rudolf, - wie pan, że wkrótce olejem z takich orzeszków napędzane będą silniki na przykład takiego promu jak ten. Młody człowiek delikatnie poruszył głową w geście aprobaty, był przyzwyczajony do tego rodzaju sytuacji, kiedy musiał wysłuchiwać różnych bzdur wygadywanych przez klientów. Zanim dostał się do pracy na pokładzie spędził miesiąc jako pomocnik mechanika w maszynowni, wiedział aż nadto, co wprawia w ruch turbiny takiego kolosa jak Dresden.
           Kiedy kolejny raz rzucił okiem w stronę stolika przy którym siedział ten dziwak, jak pomyślał o Dieslu, nikogo już tam nie było. Odruchowo spojrzał w stronę drzwi wyjściowych, zdawało mu się, że rozpoznał sylwetkę dziwnego klienta, lekko przygarbioną. Wydawało mu się też, że szedł w towarzystwie dwóch mężczyzn, dużo większych od niego, wyprostowanych o wojskowych ruchach. Nie, niemożliwe, przecież zauważyłby tych dwóch wcześniej jak przysiadają się do stolika, rozmawiają.
           Prom SS „Dresden” dopłynął do celu, gwar wysiadających ludzi powoli przygasał. Jednak Rudolf Diesel nie wysiadł w angielskim porcie. Nikt nie widział go od wyjścia z kawiarni. Wstępne poszukiwania nie dały pozytywnego rezultatu. Dopiero nad ranem Królewska Straż Graniczna zaalarmowana przez rybaków wypływających świtem na połów, wyłowiła ciało mężczyzny w wieku ok. pięćdziesięciu lat bez znaków szczególnych.
           Inspektor Tom Curry, po kilkumiesięcznym śledztwie musiał umieścić chudą teczkę z napisem – Rudolf Diesel, na dolnej półce swojej, zamykanej na podwójny zamek, szafy.
Nie lubił tak kończyć sprawy. Dolna półka oznaczała śledztwa nierozwiązane. Co się wtedy naprawdę stało, 28 września 1913 roku?- pomyślał niewiadomo który już raz w ostatnich tygodniach. Powoli zbliżył ogień z palącej się zapałki do twardej powierzchni ubitego tytoniu w swojej fajce. Czy ktoś taki jak Diesel mógł popełnić samobójstwo, u szczytu sławy? Wypadek? Ale jak, przecież morze tego wieczoru było wyjątkowo spokojne, niemożliwe. Morderstwo? Przecież sprawdził wszystkich, którzy znajdowali się na pokładzie Nikt nie wydawał się podejrzany. Każdy miał alibi. Żadnego powiązania, motywu. A tych dwóch mężczyzn, którzy podobno wyszli razem z nim.? Nie, to ślepa uliczka, nie było tego dnia nikogo takiego wśród pasażerów i załogi SS „Dresden” .   
 
 
Do dzisiaj nikt nie rozwiązał tej zagadki.
 
W kolejnym wpisie wystąpi Julia Roberts, Mogran Freeman, Daryl Hannah i inni.
Komentarze (16)
Po sylwestrowej nocy
 Oceń wpis
   
Pierwszą dobę 2008 roku mamy prawie zaliczoną. Z mniejszym lub większym bólem. Dobrze, że nowy rok oferuje o jedną dobę więcej, może da się cokolwiek jakoś nadrobić.
Czas na podsumowanie strat. Strat?. Tak strat, to najłatwiej nam przychodzi. Nie mam na myśli strat najnowszych w rodzaju pobitego szkła czy też poplamionej koszuli.
Próbowaliście Państwo pytać dawno niewidzianego znajomego, co u niego?
A może rozmawialiście z tzw. kolegą z branży? Może z biura?.
Sama tragedia, jest albo źle, albo będzie jeszcze gorzej. W najlepszym wypadku będzie dobrze, ale – „my już tego nie doczekamy”. Nie mówiąc już o informacjach w TV.
A przecież gospodarka ma się (jeszcze) dobrze, wszystkie wskaźniki rosną, a na dodatek dni wolnych od pracy w tym roku będzie więcej niż w 2007. Więc, o co chodzi. Kolejny cud.
Czy na podwórku biopaliwowym czeka nas podobny cud ?
         Na razie minęło pierwszych dwanaście miesięcy funkcjonowania Ustawy z dnia 25 października 2006 r. o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Pamiętają Państwo, z jakim rozmachem Prezydent RP podpisywał tę ustawę, w przypadkowym gospodarstwie rolnym.
Teraz to dopiero miały być prawidłowo wprowadzone biopaliwa. Niestety, chyba nie było to zbyt przekonywujące dla rolników, bo nie odnotowano tzw. produkcji biopaliw na własne potrzeby. Mimo że ten aspekt, nie wiedzieć czemu, zajmował blisko połowę zapisów wspomnianej ustawy. Do tej pory tylko jeden rolnik, a dokładniej spółdzielnia rolnicza, zgłosiła akces produkcji biopaliw jako napędu swoich maszyn rolniczych. 
         Większy rynek paliwowy, ten od rafinerii i koncernów, nie zareagował na zapisy ustawy ze specjalnym zainteresowaniem. Główni polscy operatorzy naftowi praktycznie nie zmienili swojego cyklu produkcyjnego w 2007 r. Potencjalni producenci biopaliw zostali skutecznie zniechęceni nową, dużo mniejszą, stawką zwolnienia w podatku akcyzowym dla biopaliw. Dwuletnia obecność ON-Bio10, tzw. B20, czyli 20 % dodatek estrów wyższych kwasów tłuszczowych do oleju napędowego, skończyła się z powodów ekonomicznych. W ten sposób z kilkudziesięciu stacji benzynowych zniknął dobrze zapowiadający się produkt, nagrodzony znakiem Teraz Polska.        
         Wydaje się, że cudu biopaliwowego nie było, ale może teraz?. Przecież od stycznia 2008 wszedł w życie, długo oczekiwany przez producentów biokomponentów, zapis o realizacji tzw. Narodowego Celu Wskaźnikowego.  
         Nie chcę być Smerfem Marudą, ale moim zdaniem nie wprowadzi to żadnych zmian na stacjach benzynowych. Nie pojawią się masowo inne, dodatkowe, dystrybutory paliw. Klient nie będzie miał możliwości „spróbowania” paliwa BIO, przynajmniej przez pierwsze sześć miesięcy tego roku. Inna rzecz, że nikt nie namawia klienta, aby się odważył. W pamięci mam badania OBOP z lat 2003-2004, według których ponad 65 % kierowców nie chce stosować biopaliw w swoich samochodach.   
         Podmioty zobowiązane do realizacji NCW, wynoszącego 3,45 % liczonego energetycznie, będą wprowadzać biokomponenty do paliw ciekłych w sposób dla siebie bezpieczny tj. w benzynach do 5,0 % (v/v) bioetanolu, tzw. E5 i podobnie estrów w ON, tzw. B5. Taki dodatek jest zgodny z obowiązującymi normami jakościowymi (EN590 czy EN 14 214) i nie wymaga stosowania dodatkowych oznaczeń. Ewentualny niedobór realizowany będzie estrami stanowiącymi samoistne paliwo, B-100, ale to wyłącznie w tzw. flotach, a nie w wolnej sprzedaży. Wobec tego przedsiębiorcy, właściciele stacji benzynowych, którzy nie są producentami w rozumieniu wspomnianej ustawy biopaliwowej, nie muszą obawiać się natychmiastowych, drastycznych zmian związanych z NCW.
         Sytuacja może ulegać powolnej zmianie dopiero po połowie roku, kiedy to po wstępnych bilansach podmioty zobowiązane do realizacji NCW odnotują ewentualny niedomiar ilości biokomponentów w ogólnej ilości paliw. Dodatkowo, argumentem dla zwiększenia dodatku biokomponentów będzie bezpieczeństwo dozowania związane z okresem letnim oraz zwyżka zużycia paliw. Do tego czasu największe przedsiębiorstwo dystrybucyjne, Operator Logistyczny Paliw Płynnych, mam nadzieję, zakończy proces przygotowawczy magazynowania i dozowania biokomponentów i biopaliw. To ogromny problem, który obawiam się, nie jest we właściwy sposób widziany. I to nie tylko przez Ministrów z Polskiego Stronnictwa Ludowego w rządzie, ale również przez osoby decyzyjne w firmach naftowych, handlowych, importowych.
Na ten temat powinna, i to jak najszybciej, zacząć się dyskusja i próba dojścia do konsensusu między OLPP a Min. Finansów i Min. Gospodarki. Inaczej nie pozostanie nic poza przyznaniem, że znowu się nie dało, wszyscy chcieli dobrze – a wyszło jak zawsze.
Ostatnia korespondencja między Polską Organizacją Przemysłu i Handlu Naftowego a wspomnianymi ministerstwami jest słuszna, ale zdecydowanie spóźniona.    
A w perspektywie czeka zwiększenie NCW w 2009 r do poziomu 4,60 % wartości energetycznej paliw i 5,75 % w kolejnym roku.
         Poprawa sytuacji polskich biopaliw może przyjść z Brukseli. Komisja Europejska notyfikuje wkrótce (mam nadzieję) ważne dwie ustawy, które nie zostały od kilku miesięcy przesłane przez były rząd- podobno jeszcze ich nie wysłano. Chodzi o ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym a także zmianę ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Oba te dokumenty wynikają z przyjętego przez Rząd RP Programu Promocji Biopaliw na lata 2008-2014. Unia Europejska przygotowuje też nową dyrektywę, której zapisy umożliwiać będą dodatek do 10 % bioetanolu (dzisiaj max jest 5%) w benzynach i taki sam bioestrów w ON. Wszystko po to, aby móc zrealizować zamierzone cele udziału Odnawialnych Źródeł Energii.
         Wtedy pojawiać się mogą oferty dla stacji benzynowych wprowadzenia biopaliw. Dla silników z zapłonem samoczynnym, których jakość definiuje wydane wcześniej Rozporządzenie Ministra Gospodarki: B100, B20. Dla silników z zapłonem iskrowym: głównie E85 i E95, dla których nie ma jeszcze opracowanych norm jakościowych. Proces ten będzie długoterminowy i wymagający wspólnej akcji promocyjnej, prowadzonej przez producentów biokomponentów i producentów paliw. Dzisiaj wydaje się, że taki scenariusz jest bardzo odległy.
         Cud biopaliwowy nastąpi? Nie wiem.
W każdym razie dużo szczęścia w Nowym Roku , jak będzie szczęście, to może nie będzie tyle rozmów o stratach.            
 
Komentarze (0)
Ankieta
Państwa zdanie na temat biopaliw
Obojętne - paliwo jak paliwo
Popieram - słuszna sprawa
Przeciw - zawracanie Wisły kijem
Nie mam zdania - za mało wiem o tym
O mnie
Sławomir Grining
Witam Państwa,
Najnowsze komentarze
2015-03-08 11:39
http://bluesol.pl:
Ankieta, czyli medialnie o biopaliwach cz. 2
Wielka sprawa, biopaliwa. tu wszystko zależy od tego ile energii wykorzystujemy przy produkcji[...]
2015-01-14 12:31
http://bluesol.pl:
Holendrzy odlecieli … na biopaliwach.
Bardzo ciekawe, choć na razie nic nie słychać o użyciu biopaliw dla samolotów. KLM to nie male[...]
2014-12-21 15:29
http://bluesol.pl:
Piłka leci hen wysoko, czyli biopaliwa w lotnictwie
Kwestia kluczowa jest to, czy zdołamy wyprzedzić w naszych odkryciach pro-ekologicznych[...]
2014-06-26 14:54
http://hotservice.pl:
Piłka leci hen wysoko, czyli biopaliwa w lotnictwie
niesamowite jest to, że dziś też mamy mecz Niemców, tylko tym razem z USA. A czas weryfikuje[...]
2014-01-06 19:25
najlepszeprezenty.com.pl:
Piłka leci hen wysoko, czyli biopaliwa w lotnictwie
pozdrowienia :)
2013-12-23 12:58
rtvagd.net:
„Zezowate Szczęście” ..... biopaliw
:)
2013-12-22 00:34
sw-elzbieta.com:
Ankieta, czyli medialnie o biopaliwach.
pozdrowienia :)
2013-11-26 16:34
annakalina:
„Zezowate Szczęście” ..... biopaliw
Biopaliwa jak dla mnie są zbyt nowoczesna dla takiego państwa jak Polska.
2013-10-30 15:11
http://ekotaniej.pl:
„Nie chce mi się z Tobą gadać”…
to prawda jeden z lepszych blogów w swojej kategorii
2013-10-18 13:22
group:
„Nie chce mi się z Tobą gadać”…
super blog
Archiwum
Rok 2012
Rok 2008
Rok 2007